Lot przekładamy do wiosny, choć w międzyczasie….

Ponieważ nadszedł okres jesiennych słot oraz pierwsze śniegi, a chcielibyśmy pokazać urodę Warszawy w pełnej krasie, zmuszeni zostaliśmy do przełożenia zasadniczego przelot wyprawy balonowej do maja przyszłego roku, gdy miasto rozkwitnie zielenią. Żałujemy, ale przełożenie lotu na okres wiosenny ma z kolei wiele dobrych stron. Zimę spędzimy aktywnie rozbudowując projekt.

We wrześniu i w październiku balony były kilkunastokrotnie postawione w stan gotowości do startu. I czekaliśmy tylko na potwierdzenie korzystnych warunków. Niestety – siła wyższa i od nas niezależna - za każdym razem prognozy nie potwierdzały się. Dla zrozumienia skali trudności warto sobie uświadomić, że lot z Pola Mokotowskiego przez samo centrum w kierunku północnym, po minięciu Warszawy, będzie prowadził dalej nad licznymi gęsto zamieszkałymi terenami podmiejskimi lub terenami leśnymi bez możliwości lądowania. Warunków dogodnych do lądowania można spodziewać się dopiero w odległości 25-35 km od miejsca startu. Jednocześnie odległość tę należy pokonać w okresie 2 – 2,5 godzin, bo na taki okres wystarcza paliwa. Dlatego obok odpowiedniego kierunku wiatru wymagana jest jego prędkość, odpowiednia widoczność i oczywiście brak opadów.

Dla zainteresowanych przewidywane prognozy pogody są widoczne pod adresem,

http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2016111012&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa

a archiwalne meteorogramy z konkretnymi wartościami meteorologicznymi, które wystąpiły w miejscu startu można znaleźć

https://polish.wunderground.com/personal-weather-station/dashboard?ID=IMAZOWIE76#history/s20161008/e20161107/mmonth

Na wykresach doskonale widać niestety brak w ostatnich miesiącach wymaganych warunków do lotu: odpowiedniego i stabilnego kierunku wiatru oraz wymaganej jego prędkości.

Przeniesienie na okres wiosenny daje większą szansę na wykonanie zamierzonego lotu, a jednocześnie pozwala rozwinąć zasięg projektu. Cały czas zgłaszają się kolejne osoby z nowymi ciekawymi projektami ekspozycji.

Dopracowujemy serię znaczków (personalizowany mój znaczek), którą w najbliższych tygodniach pokażemy, ale również komentarz do karty pocztowej wydanej przez Pocztę Polską z wdrukowaną niespodzianką.

Ale o tym w kolejnym komunikacie w najbliższym czasie.